1 stycznia 2019

Kolejny powrót i styczniowa lista małych przyjemności

Witajcie w 2019 roku. Tak, to znowu ja ;-) Miałam nie robić żadnych postanowień na ten rok, ale w momencie, kiedy już prawie usuwałam blog, postanowiłam dać sobie jeszcze jedną szansę. Powroty to moja specjalność więc nie pozostaje mi nic innego jak polecieć z tematem :-)


To już kolejna "zima bez zimy". Wyglądacie przez okna i zamiast kojącej bieli śniegu i trzaskającego mrozu widzicie szarość chodników i z reguły zachmurzone niebo. Matka Natura nas nie rozpieszcza. I jak tu się bronić przed atakami depresji? Jak tu normalnie funkcjonować, kiedy zima przestała być zimą?
Może choć odrobinę będę mogła pomóc, bo dzisiaj mam dla Was...



Odkąd zmieniłam swoje podejście do życia, dużą wagę zaczęłam przykładać do drobnych przyjemności. Dzięki nim zaczęłam zauważać siebie. Może to brzmi dziwnie, ale pomijanie siebie samego w codziennym życiu najczęściej nie prowadzi do niczego dobrego. Na mnie działało wręcz destrukcyjnie. Dopiero gdy spadła na naszą małą rodzinę choroba Szymona, dotarło do mnie jak bardzo nie doceniałam tego, co miałam. I teraz już wiem, że ZAWSZE może być gorzej. Dlatego zaczęłam być wdzięczna za każdy dzień i to, co mnie spotyka, nawet za niepowodzenia. Zaczęłam wyciągać wnioski z porażek i dzielić codzienne problemy na dwie kategorie - te, na które mam wpływ i te, na które wpływu nie mam. Tymi drugimi nie zaśmiecam sobie głowy, a energię koncentruję na pierwszych.




Małe przyjemności pomagają mi oczyścić umysł. Znaleźć uśmiech nawet wtedy, gdy o niego trudno. Na początku każdego miesiąca w tym roku będę chciała się z Wami podzielić listą, na której znajdziecie propozycje zadań do wykonania. Mam nadzieję, że moje propozycje sprawią Wam dużo przyjemności. Bawcie się dobrze <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz